Instynkt łowiecki kota

Wszyscy wiemy, że czy to kot dziki czy domowy - stworzony jest do polowania. Budowa jego ciała i zmysły, jakimi obdarzyła go natura są ucieleśnieniem drapieżnika. Kliknij w link i dowiedz się więcej o instynkcie łowieckim Twojego pupila :)

Mówi się, że kot to urodzony myśliwy. Wynika to z jego wrodzonego instynktu łowieckiego. Warto pamiętać, że cechy doskonałego drapieżnika zachowały się zarówno u kotów dziki żyjących jak i tych udomowionych. Stąd też wynika fakt, iż każdy kot musi mieć możliwość zapolowania, chociażby na papierową kulkę podczas zabawy w domu.

Niektórzy naukowcy twierdzą jednak inaczej. Ich zdaniem – nie istnieje coś takiego jak instynkt łowiecki, natomiast to co nim określamy to w rzeczywistości zespół zachowań zmierzający do zaspokojenia głodu.

Co zatem wyzwala instynkt łowiecki u kotów?

Koty polują po to, aby zaspokoić głód, są przecież drapieżnikami, jest zatem oczywiste, że muszą swój pokarm schwytać, a potem zabić. Podstawowym bodźcem wyzwalającym instynkt polowania jest zatem głód. Co za tym idzie głód sprawia, że kot dąży do jego zaspokojenia tej potrzeby poprzez poszukiwanie zdobyczy, podkradanie się, schwytanie i zjedzenie.

Pozostaje pytanie – czy zachowanie łowieckie u kotów jest wrodzone czy nabyte?

Samo słowo instynkty sugeruje, że jest to wrodzony behawior u kotów, jednak według naukowców nie do końca tak jest. Koty mają zapisane w genach pewien zestaw zachowań, które wyzwalane są pod wpływem konkretnych bodźców. To wyjaśnia fakt, dlaczego futrzaki udomowione polują na futrzane myszki i są zainteresowane ptakami za oknem.

Wykonane przez naukowców badania wykazały, że podczas kocich łowów bardzo duże znaczenie ma zdobyte przez kota doświadczenie. Mówi się nawet, że kociaki, które nie miały okazji obserwować polującej matki będą miały słabszy instynkt łowiecki.

Można zatem wnioskować, że zachowanie łowieckie jest wrodzone, jednak różne doświadczenia mogą modyfikować instynkt łowiecki kota.

Instynkt myśliwski jest niewątpliwie jednym z najważniejszych – od niego zależy przecież życie kotów. Dlatego nasze domowe pieszczochy, które nie chodzą przecież głodne tak chętnie uganiają się za piłeczką lub sztuczną myszą – tu nie chodzi tylko o zabawę.

Komentarze

Brak komentarzy w tym momencie.

Nowy komentarz

Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Akceptuj Więcej informacji Odrzuć